Spektakl słowno-muzyczny przygotowany z okazji 100. rocznicy urodzin Wisławy Szymborskiej będzie artystycznym hołdem dla jednej z najwybitniejszych postaci polskiej literatury. Twórczość noblistki, która od lat porusza kolejne pokolenia czytelników swoją wrażliwością, przenikliwością i niezwykłą umiejętnością opowiadania o człowieku, wybrzmi w interpretacji Grażyny Szapołowskiej.
Podczas wieczoru publiczność usłyszy najpiękniejsze i najbardziej rozpoznawalne wiersze Wisławy Szymborskiej, wśród nich m.in. „Nic dwa razy się nie zdarza”, „Portret kobiecy” oraz inne utwory, które na stałe wpisały się do kanonu polskiej poezji. Słowo poetyckie zostanie wzbogacone subtelną oprawą muzyczną, tworząc nastrojową przestrzeń do refleksji, wzruszeń i spotkania z ponadczasową twórczością poetki.
Grażyna Szapołowska, jedna z najbardziej cenionych polskich aktorek teatralnych i filmowych, z dużą wrażliwością i sceniczną charyzmą poprowadzi widzów przez świat poezji Szymborskiej. Jej interpretacje wydobędą emocjonalną głębię tekstów, ukazując zarówno ich delikatność, jak i uniwersalny wymiar.
Artystce towarzyszyć będzie Robert Horna – znakomity gitarzysta klasyczny, którego muzyka stanie się doskonałym dopełnieniem poetyckiej narracji. Brzmienie gitary subtelnie podkreśli atmosferę prezentowanych utworów, budując pełne harmonii i elegancji widowisko.
Spektakl będzie nie tylko okazją do przypomnienia twórczości laureatki Literackiej Nagrody Nobla, ale również zaproszeniem do zatrzymania się na chwilę nad tym, co w życiu najważniejsze – miłością, przemijaniem, codziennością i pięknem ukrytym w prostych doświadczeniach. Będzie to spotkanie z poezją, która mimo upływu lat pozostanie niezwykle aktualna i bliska współczesnemu odbiorcy.
Przygotowany program pozwoli na nowo odkryć bogactwo myśli i emocji zawartych w utworach Wisławy Szymborskiej. Połączenie słowa i muzyki stworzy pełen subtelności wieczór, który skłoni do refleksji i pozostawi trwały ślad w pamięci słuchaczy.
- Grażyna Szapołowska – wokal
- Robert Horna – gitara klasyczna
Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.
Wisława Szymborska, 1976
