logo
    
Lato Teatralne Sopot'2003


Dziesięć lat temu w świeżo wyremontowanym baraku na sopockiej plaży, który wcześniej służył za stolarnię Grand Hotelu, odbyło się pierwsze Lato Teatralne w Teatrze Atelier. Z popadającego w ruinę pomieszczenia powstała wtedy kameralna sala teatralna z niewielką kawiarnią obok.
Tegoroczne jubileuszowe dziesiąte Lato Teatralne przyniosło wiele zmian. Przede wszystkim w miejsce żelaznych krzeseł Prezydent Miasta Sopotu, Jacek Karnowski i Rada Kultury zakupili na widownię fotele - miękkie, wygodne i prawdziwie po teatralnemu składane. W tym sezonie na naszych widzów czekała jeszcze jedna niespodzianka - skromny bar, który zajmował dotąd foyer, przeistoczył się w stylowy i przestronny Klub Atelier - z teatralnymi fotografiami na ścianach, elementami scenografii ze spektakli Atelier i dobrą muzyką sączącą się w tle. Ze starego wystroju pozostała słynna ściana z autografem Agnieszki Osieckiej, patronki teatru. Krytycy, dziennikarze i przyjaciele teatru jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zaglądali do odmienionego Atelier i pytali, czy ten wygodniejszy teatr to symptom zmian i czy widzowie od teraz będą z perspektywy wygodnych foteli oglądać przyjemne i lekkie gatunkowo spektakle.
Już pierwsza tegoroczna propozycja miała pokazać, jak mylne były te podejrzenia. Polska prapremiera "Komunikacji świń" według sztuki często nagradzanego austriackiego dramaturga Roberta Woelfla wzbudziła, co nie jest w Atelier niczym dziwnym, wiele emocji i sprowokowała do dyskusji. Napisana specyficznym językiem sztuka ukazała świat, w którym uczucia oraz wrażliwość zostały zastąpione przez słowa, porządek i kult silnego charakteru. Samotność, agresja, emocjonalna pustka - z tymi problemami mierzył się w "Komunikacji świń" jej reżyser André Hübner - Ochodlo. Większość głosów, które dotarły do nas po premierze i kolejnych spektaklach to pochwała "Komunikacji świń", a przede wszystkim aktorskiego kunsztu aktorów: Joanny Bogackiej, Krzysztofa Gordona, Ryszarda Jasińskiego oraz Mirosława Baki. Aktorskie małżeństwo Bogacka i Gordon od lat pojawia się na deskach Teatru Atelier. Tym razem aktorzy ci brawurowo zagrali parę demonicznych starców. Krytycy zwrócili także uwagę na inscenizacyjną odwagę i perfekcyjność Ochodlo, sposób poprowadzenia aktorów, a także zręczne połączenie na scenie dwóch muz - teatru i filmu.
Z uznaniem spotkała się muzyka Marka Czerniewicza - kolejna propozycja tego młodego, niezwykle utalentowanego, zadomowionego już w Teatrze Atelier kompozytora i kostiumy autorstwa Sabiny Czupryńskiej.
Wydarzeniem zupełnie innego kalibru był projekt młodzieżowej trupy teatralnej, Maybe Theatre Company, "Niech żyją młode żądze". Teatr przeżył oblężenie młodych widzów, którzy tłumnie zasiadali na widowni, by posłuchać piosenek Agnieszki Osieckiej (także w angielskiej wersji językowej) w wykonaniu młodych amatorów.
Już po raz drugi w małej czarnej sali wybrzmiały pieśni i ballady Icyka Mangera zwanego "księciem poezji żydowskiej" do muzyki Ewy Korneckiej, w aranżacjach Marka Czerniewicza. Tego recitalu słuchaliśmy już w gdańskim Cotton Clubie, a także w dużej koncertowej sali z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej. Tym razem André Ochodlo, który wrócił z recitalem z tournee po Francji i Czechach, akompaniował czteroosobowy zespół znakomitych muzyków.
Wielkim wydarzeniem stała się premiera recitalu Justyny Szafran, "Łagodna", na który złożyły się piosenki Osieckiej, Brechta, Młynarskiego, Grechuty, Piaf, Możdżera, Satanowskiego i Komedy. Długo przed planowanym koncertem zabrakło w kasie biletów, toteż Justyna Szafran musiała śpiewać w Atelier dwa razy. Teatr nie byłby w stanie pomieścić wszystkich jej fanów naraz!
Tradycyjnie już nie mogło zabraknąć w Teatrze Atelier jego wielkiego przyjaciela, Jerzego Satanowskiego, który w tym roku przyjechał ze swoim muzycznym projektem, "Stachura, czyli list do pozostałych". Ten spektakl - koncert był udaną próbą przedstawienia dramatycznego losu poety otoczonego nimbem buntownika. Na scenie Atelier pojawiły się wielkie osobowości - Mirosław Czyżykiewicz, Jan Janga Tomaszewski, Radosław Elis i Andrzej Perkman, a także - w roli narratora - popularny aktor Andrzej Chyra. Każdy z nich pokazał inny aspekt osobowości kultowego barda.
Występujący w "Stachurze" Mirosław Czyżykiewicz, już od siedmiu lat związany z Atelier, tego lata został w Sopocie nieco dłużej i zaśpiewał piosenki z recitalu "Autoportret" i "Ave", a także z najnowszej, jeszcze nie publikowanej płyty. Czyżykiewicz ma w Trójmieście wiernych fanów. Jego recital nie był wcześniej planowany; pojawił się na scenie Atelier niespodziewanie, po tym, jak Stanisława Celińska z powodów zdrowotnych zmuszona była odwołać spektakl ze swoim udziałem, "Domofon, czyli śpiewniczek domowy Stanisławy C." Mimo to bilety na recital Czyżykiewicza "Solo" wysprzedano zaraz po tym, jak poinformowaliśmy o koncertach.
Wydarzeniem schyłku 10. Lata Teatralnego był festiwal "Pamiętajmy o Osieckiej" odbywający się w Sopocie już po raz czwarty. Koncerty przygotował Jerzy Satanowski, a dowcipnie poprowadziła je Magda Umer, dla której Atelier jest ulubionym sopockim zakątkiem. Jurorzy warszawskiego konkursu na interpretację piosenek Agnieszki Osieckiej zapowiadali, że poziom 10 wyłonionych drogą konkursu wokalistek jest niezwykle wysoki. Istotnie tak było, więc tegoroczne festiwalowe koncerty w Atelier stały się fascynującym, pełnym wzruszeń przeżyciem. Podczas jednego z galowych koncertów miało miejsce niecodzienne zdarzenie - jeden ze sponsorów, przedstawiciel Polskiego Koncernu Naftowego Orlen - spontanicznie przyznał wszystkim wokalistkom dodatkowe, obok nagród Marszałka Województwa Pomorskiego Jana Kozłowskiego, wyróżnienia finansowe.
Akcentem kończącym jubileuszowy sezon był recital najpiękniejszych pieśni żydowskich "Shalom". Miał on swoją premierę już sześć lat temu, a mimo to i w tym roku widownia Atelier pękała w szwach. Przez wszystkie te lata recital dojrzewał wraz z André Ochodlo, zmieniał się i ewoluował, dlatego widzowie wciąż chętnie słuchają go z równie wielką przyjemnością.
Warto także wspomnieć o poświęconej dziesięciu Latom Teatralnym audycji, którą we foyer teatru nagrywała Barbara Marcinik z III Programu Polskiego Radia. Okazja ta zgromadziła przyjaciół teatru - aktorów, krytyków, kompozytorów, którzy pojawiali się w niemal każdej realizacji André Hübnera - Ochodlo. Nie zabrakło także tych, którzy niedawno dołączyli do grona ludzi współtworzących niezwykły nastrój tego nadmorskiego Teatru.
Przez cały okres trwania Lata Teatralnego media żywo interesowały się wszystkim tym, co działo się na scenie Teatru Atelier. Dowodem na to były liczne audycje poświęcone teatrowi, a także pokaźna teczka ze zbieranymi przez cały sezon wycinkami z prasy, zarówno lokalnej, jak i ogólnopolskiej.
Kolejny raz widzowie, przyjaciele i krytycy zjeżdżający się do Sopotu z całej Polski, dali nam odczuć, że bez zjawiskowego miejsca, jakim jest Teatru Atelier im. Agnieszki Osieckiej, nie wyobrażają już sobie lata.
Wraz z rozpoczęciem jesieni wchodzimy w okres "po sezonie", a to oznacza kolejne podróże z naszymi realizacjami - tym razem w odpowiedzi na zaproszenia Instytutów Polskich pojedziemy do Malmö, Mińska, Brukseli i Bukaresztu.
Za rok natomiast Teatr Atelier będzie obchodził piętnastą rocznicę swojego istnienia...
MECENAS TEATRU Patronat Sponsor srebrny
Lotos logo Sopot logo Srebrny logo
Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej

Al. Mamuszki 2
81-718 Sopot
e-mail: teatr-atelier@teatratelier.pl
tel./fax. (058) 550 10 01
Fundacja Teatru Atelier im. Agnieszki Osieckiej

NIP 5851467315
KRS000477093
konto bankowe
PL 02 2490 0005 0000 4530 5379 4015


Dane osobowe
Zgłoś błąd na stronie
Mapa strony
Dla mediów


(C) Copyright 2019 Teatr Atelier