Logo Teatru Atelier
Deklaracja dostępności     Wersja podstawowa      
Superman nie żyje (Holger Schober) - reż. André Hübner-Ochodlo

Reżyseria i scenografia - André Hübner – Ochodlo

przekład - Karolina Bikont
muzyka - Adam Żuchowski
 
osoby (młodzi 1K, 1M)
Karl – fan Marvel-Comics - Maciej Półtorak
Luisa – fanka DC Universe - Marta Honzatko
Tylidyna - Jacek Krawczyk
 
Luisę „kręci” DC Universe, Karl kocha Marvel. Każdy fan komiksu wie, co to znaczy: dożywotnia wrogość, sprzeczne poglądy, obopólna pogarda. Zaskakujące jest to, że w kwestii: „Do mnie czy do ciebie?” bardzo szybko się dogadują.
To jest początek historii miłosnej i dużych emocji – wywołanych także tym, że Luisa jako aptekarka ma nieograniczony dostęp do tego, co Karl łyka bez opamiętania. 
Ta chora miłość powoduje, że Luisa szybko uzależnia się od substancji psychoaktywnych. Kiedy oboje są „na haju”, czują się niezniszczalni jak Superman. Szybko staje się dla nich jasne, że to nie może być zdrowe. Monologi wygłaszane w grupie terapeutycznej (przeplatają całą sztukę) nie są zwieńczeniem tej historii, lecz retrospekcją. 
Kiedy są na rauszu, mają nieodpartą potrzebę wcielania się w bohaterów komiksu. To silniejsze niż potrzeba zerwania z nałogiem.
 
Narkotyk Supermana – tylidyna – to środek znieczulający, który powoduje euforię, agresję i niespotykaną odporność na ból. Popularny w Niemczech (dostępny w aptekach na receptę), w Polsce znany, lecz zakazany.
 
Schober pisze sztuki mówiące o problemie uzależnienia młodzieży od dopalaczy. Ale nie ma w tym natarczywego dydaktyzmu. Autor nie prawi morałów, za to w sugestywny – dosadny sposób opisuje, co dzieje się z psychiką człowieka uzależnionego. Śledzi uwodzicielską siłę mocy bez ograniczeń. Pokazuje, że walka wręcz z autobusem jest zagrożeniem dla życia i może skończyć się śmiercią. Ale cóż to za śmierć!
 
W dzieciństwie wszyscy pragniemy odkryć w sobie super-moc: czarować, być niewidzialnym, latać, chociażby wyginać metal siłą umysłu. I nie wynika to z czytania komiksów czy oglądania kreskówek – twórcy superbohaterów raczej podchwycili te pragnienia. Możliwe, że biorą się one z potrzeby wyjątkowości, jednak dziś, w świecie przeludnionym, w dobie dewaluujących się wartości nadrzędnych, superbohaterowie pociągają nas z powodu misji, jaka przypada im wraz z darem super-mocy, a misja to dziś towar deficytowy, ponieważ nadaje życiu cel, a inaczej – przydatność i jasność w kwestii tego, „co będę w życiu robić”. 
 
U Tarantino w Kill Bill II w jednej z końcowych sekwencji jest mowa o tym, że superbohaterowie przede wszystkim odznaczają się wyjątkowo silnym poczuciem własnej tożsamości, a to dzięki temu, że mają drugą. Bohaterowie sztuki Schobera zaś bardzo by chcieli mieć taką super-tożsamość, są jednak – jak większość młodych ludzi – kompletnie bez tożsamości. A jeżeli tożsamość i pasja, misja itp. są wzajemnie uwarunkowane, jej brak powoduje poczucie pustki, a pustka – potrzebę jej zapełnienia.
 
 
MECENAS TEATRU Patronat Sponsor srebrny
Lotos logo Sopot logo Srebrny logo
Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej

Al. Mamuszki 2
81-718 Sopot
e-mail: teatr-atelier@teatratelier.pl
tel./fax. (058) 550 10 01
Fundacja Teatru Atelier im. Agnieszki Osieckiej

NIP 5851467315
KRS000477093
konto bankowe
PL 02 2490 0005 0000 4530 5379 4015


Dane osobowe
Zgłoś błąd na stronie
Mapa strony
Dla mediów


(C) Copyright 2021 Teatr Atelier